Luxury NewsLuxury News
Zmiana wielkości czcionkiAa
  • Biżuteria
  • Dom
  • Hotele
  • Inwestycje
  • Medycyna estetyczna
  • Moda
  • Motoryzacja
  • Nieruchomości
  • Opieka zdrowotna
  • Podróże
  • Restauracje
  • SPA
  • Sztuka
  • Technologia
  • Jachty
  • Samoloty
  • Architektura
  • Uroda
  • Zegarki
  • Sport
Aktualnie czytasz: Matthieu Blazy u sterów Chanel… dokąd zmierza?
Udostępnij
Zmiana wielkości czcionkiAa
Luxury NewsLuxury News
  • Biżuteria
  • Dom
  • Hotele
  • Inwestycje
  • Medycyna estetyczna
  • Moda
  • Motoryzacja
  • Nieruchomości
  • Opieka zdrowotna
  • Podróże
  • Restauracje
  • SPA
  • Sztuka
  • Technologia
  • Jachty
  • Samoloty
  • Architektura
  • Uroda
  • Zegarki
  • Sport
Szukaj
  • Biżuteria
  • Dom
  • Hotele
  • Inwestycje
  • Medycyna estetyczna
  • Moda
  • Motoryzacja
  • Nieruchomości
  • Opieka zdrowotna
  • Podróże
  • Restauracje
  • SPA
  • Sztuka
  • Technologia
  • Jachty
  • Samoloty
  • Architektura
  • Uroda
  • Zegarki
  • Sport
Follow US
Luxury News > Moda > Matthieu Blazy u sterów Chanel… dokąd zmierza?
Moda

Matthieu Blazy u sterów Chanel… dokąd zmierza?

Consulting Premium
Zaktualizowano: 03.06.2026 15:14
Consulting Premium
Udostępnij
Matthieu Blazy
Matthieu Blazy u sterów Chanel… dokąd zmierza?, fot. Fashionbiznes
Udostępnij

Jeszcze niedawno Chanel wydawał się marką nietykalną, ale jednocześnie zaskakująco cichą. Dom mody, który przez dekady definiował elegancję i wyznaczał tempo całej branży, zaczął funkcjonować bardziej jak perfekcyjnie zarządzona instytucja niż modowe imperium budzące emocje. Tweedowe żakiety nadal sprzedawały się znakomicie, ceny kultowych torebek rosły szybciej niż inflacja, a pokazy przyciągały tłumy celebrytów. Problem polegał na tym, że moda przestała o Chanel marzyć. Ale marzyć nie przestawał Matthieu Blazy…

Spis treści
I wtedy pojawił się Matthieu Blazy……Dokładnie tego zaczęło brakować ChanelDebiut Blazy’ego miał rozwiać te wątpliwości — i zrobił to szybciej, niż wielu się spodziewało.Ta lekkość, ta zwiewnośćMatthieu Blazy to zmianaBlazy dzieli i wyzwala pytania… refleksje…I być może właśnie dlatego cały świat mody patrzy dziś na Chanel z taką uwagą.

I wtedy pojawił się Matthieu Blazy…

Dla branży jego nominacja była czymś więcej niż kolejną zmianą dyrektora kreatywnego. To miał być moment przełomowy. Po latach estetycznego bezpieczeństwa Chanel potrzebował nowej energii — nie rewolucji dla samej prowokacji, ale projektanta, który przywróci marce wyobraźnię. Blazy wydawał się kandydatem idealnym.

Francusko-belgijski projektant od lat miał opinię jednego z największych perfekcjonistów współczesnej mody. Nie budował wokół siebie celebryckiej legendy, nie prowokował skandalami, nie sprzedawał własnego nazwiska głośniej niż kolekcji. W świecie wielkich ego był raczej cichym architektem luksusu. To właśnie dzięki pracy dla Bottega Veneta zdobył status projektanta, którego kocha branża. Potrafił tworzyć rzeczy luksusowe, ale pozbawione ostentacji. Moda pod jego kierownictwem wyglądała bogato, lecz nigdy ciężko. Była inteligentna, nowoczesna i zaskakująco ludzka.

…Dokładnie tego zaczęło brakować Chanel

Po odejściu Karla Lagerfelda marka weszła w etap spokojnej kontynuacji pod kierownictwem Virginie Viard. Problem polegał na tym, że luksus bez napięcia szybko staje się przewidywalny. Krytycy coraz częściej pisali, że Chanel przypomina dziś bardziej korporację premium niż dom mody definiujący kulturę. Kolekcjom zarzucano zachowawczość, a estetyce — brak świeżości. Nawet wierni klienci zaczęli mówić o zmęczeniu.

Wyniki finansowe tylko częściowo maskowały problem. Gdy globalny rynek luksusu zaczął hamować, Chanel również odczuł spowolnienie. Branża zaczęła zadawać pytanie, którego jeszcze kilka lat wcześniej nikt nie odważyłby się wypowiedzieć głośno: czy Chanel nadal wyznacza kierunek, czy już tylko żyje własnym dziedzictwem?

Debiut Blazy’ego miał rozwiać te wątpliwości — i zrobił to szybciej, niż wielu się spodziewało.

Już pierwszy pokaz wywołał reakcję, jakiej Chanel nie widział od dawna. W Grand Palais wróciło widowisko, emocja i poczucie, że uczestniczy się w czymś ważnym. Krytycy pisali o „powrocie magii”. Natomiast najciekawsze było to, że Blazy nie próbował kopiować Lagerfelda. Nie odtwarzał archiwów i nie budował nostalgii. Zamiast tego rozebrał DNA Chanel na części i złożył je od nowa.

Chanel Wiosna–lato 20265
fot. kendam.com

Tweed nagle stał się miękki i płynny. Garnitury zyskały bardziej nonszalancki charakter. Sylwetki wyglądały swobodniej, jakby luksus wreszcie przestał walczyć o perfekcję. Ubrania zaczęły żyć w ruchu. Nawet klasyczne elementy marki wyglądały mniej ceremonialnie, bardziej współcześnie.

Ta lekkość, ta zwiewność

Projektant wyraźnie odsuwa Chanel od sztywnego luksusu kojarzonego z perfekcyjnie wystylizowaną klientką siedzącą w pierwszym rzędzie pokazów haute couture. Jego Chanel jest bardziej codzienny, bardziej naturalny i zdecydowanie młodszy. Nie chodzi jednak o tani „youth marketing”, ale o zmianę energii marki. W kolekcjach pojawiły się nowe twarze, bardziej autentyczne castingi i sylwetki, które nie wyglądają jak stworzone wyłącznie na czerwony dywan.

Matthieu Blazy to zmiana

Branża szybko podchwyciła nową narrację. Vogue pisał o „najbardziej ekscytującym Chanel od lat”, a komentatorzy zaczęli mówić o możliwym początku nowej epoki francuskiego domu mody. W mediach społecznościowych pojawiło się coś, czego Chanel brakowało od dawna — autentyczne zainteresowanie młodszej generacji odbiorców mody.

F08770d0e6ee2a3e17bb10d165a13822 3502
fot. kendam.com

Oczywiście nie wszyscy są zachwyceni. Część wieloletnich klientek uważa, że nowe Chanel staje się zbyt modne, zbyt swobodne i mniej klasyczne. Niektórzy tęsknią za dawną elegancją. Bardziej wyrafinowaną kobiecością charakterystyczną dla wcześniejszych lat marki. Ale właśnie w tym tkwi paradoks luksusu: dom mody, który nikogo nie dzieli, bardzo szybko przestaje kogokolwiek ekscytować.

Blazy dzieli i wyzwala pytania… refleksje…

Jego strategia nie polega na walce, siłowaniu się z dziedzictwem Chanel. Dlatego aktywnie przywraca marce kulturową siłę. To subtelna, ale fundamentalna różnica. Projektant nie próbuje zamienić Chanel w uliczną markę dla generacji TikToka. Zamiast tego buduje nowoczesny luksus oparty na emocji, jakości i wyobraźni.

I być może właśnie dlatego cały świat mody patrzy dziś na Chanel z taką uwagą.

Bo po raz pierwszy od dawna nie chodzi wyłącznie o sprzedaż kolejnej torebki. Chodzi o pytanie, czy jeden z największych domów mody świata potrafi jeszcze naprawdę definiować przyszłość.

A Matthieu Blazy wygląda dziś jak człowiek, który może tę przyszłość zaprojektować.

Powiązane artykuły

Romans Gucci i F1 – mezalians czy szansa na udany związek?

Olimpijskie złoto i świat luksusu. Alysa Liu nową ambasadorką Louis Vuitton

Kampania „DNA” Dolce & Gabbana: powrót do wizualnych fundamentów marki

Sneakersy Balenciaga – ikona nowego luksusu

Okulary Versace 2026 – kiedy glamour spotyka ulicę

Consulting Premium 2026-06-03 2026-06-03
Udostępnij
Facebook Twitter Email Drukuj
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Proszę zaznacz ocenę

Polecane artykuły

Gucci i F1
ModaMotoryzacja

Romans Gucci i F1 – mezalians czy szansa na udany związek?

2026-05-31
Alysa Liu nową ambasadorką Louis Vuitton
Moda

Olimpijskie złoto i świat luksusu. Alysa Liu nową ambasadorką Louis Vuitton

2026-05-14
Kampania „DNA” Dolce & Gabbana
Moda

Kampania „DNA” Dolce & Gabbana: powrót do wizualnych fundamentów marki

2026-05-10
Moda

Sneakersy Balenciaga – ikona nowego luksusu

2026-05-06
Kategorie
  • Hotele
  • Nieruchomości
  • Restauracje
  • Podróże
  • Moda
  • Sztuka
  • Inwestycje
O nas
Luxury News • narzędzie do komunikacji dla marek premium. To także społeczność tworząca najnowsze wiadomości ze świata luksusu. To głos reprezentujący branżę premium i super premium.
Linki
  • Regulamin
  • Polityka prywatności
  • Cookies
  • Kontakt
Dołącz do Luxury News

    © LuxuryNews.pl. All Rights Reserved.
    Login
    Welcome Back!

    Sign in to your account

    Zapomniałeś hasła?