Na wiosnę 2026 Guerlain proponuje coś więcej niż kolejną limitowaną kolekcję makijażu. Blooming Denim to opowieść o pięknie, które nie zaczyna się w laboratorium ani w atelier, lecz… w magazynach domów haute couture. Tam, gdzie przez lata spoczywały uśpione tkaniny. Fragmenty denimu, które nigdy nie trafiły na wybieg. Marka odnajduje nowy sens luksusu: odpowiedzialny, świadomy i pełen emocji.
We współpracy z platformą Nona Source Guerlain zamienia deadstock w przedmiot pożądania. Efekt? Etui do Rouge G, Ombres G i Météorites, które są nie tylko piękne, ale i znaczące. Każde trochę inne. Każde z własną historią. Dlatego każde dowodem na to, że przyszłość luksusu nie musi oznaczać nadprodukcji.
Makijaż, który zaczyna się od wartości
W świecie beauty coraz rzadziej wystarcza dziś sama perfekcja formuły. Klientki chcą wiedzieć, skąd pochodzi produkt. Jakie idee za nim stoją i czy luksus może iść w parze z odpowiedzialnością. Blooming Denim odpowiada na te pytania bez moralizowania. Dlatego subtelnie, estetycznie, z klasą.
Nona Source, założona w 2021 roku i działająca w ekosystemie LVMH, specjalizuje się w ponownym wykorzystaniu najwyższej jakości materiałów z największych domów mody. Dzięki tej współpracy Guerlain nie tylko ogranicza marnotrawstwo surowców. Tworzy również nową kategorię beauty: makijaż jako przedmiot kolekcjonerski, który nosi w sobie ducha haute couture.
To luksus, który nie krzyczy – raczej szepcze. O rzemiośle, o czasie, o uważności.
Guerlain Blooming Denim. Szminki inne niż wszystkie
Najbardziej pożądanym elementem kolekcji pozostaje Rouge G – ikona, która w wersji Blooming Denim zyskuje zupełnie nową tożsamość. Denimowe etui w trzech odsłonach – od romantycznych kwiatowych motywów po intensywną czerwień inspirowaną różą – sprawiają, że pomadka staje się biżuterią. Nie tylko do ust, ale i do torebki.
Same formuły pozostają wierne temu, z czego Guerlain słynie od lat: pielęgnacyjne, komfortowe, stworzone z myślą o kobietach, które chcą wyglądać dobrze bez kompromisów. Nowe odcienie – od mlecznego beżu po klasyczną rubinową czerwień – wpisują się w ideę „kapsułowej garderoby”. Makijaż mniej, ale lepiej.

To szminki, które nie potrzebują sezonowego trendu, by błyszczeć. Ich siłą jest ponadczasowość – i historia zapisana w materiale, który kiedyś był częścią świata mody.
Denim w roli haute couture
Blooming Denim to także piękny paradoks. Materiał kojarzony z codziennością, z nonszalancją i stylem ulicy, zostaje wyniesiony do rangi luksusowego obiektu. Haftowane etui Météorites, paleta Ombres G z metalicznymi akcentami inspirowanymi okuciami jeansów – wszystko tu opiera się na grze kontrastów.
Guerlain nie próbuje „upiększać” denimu na siłę. Przeciwnie. Celebruje jego naturalność, fakturę, drobne niedoskonałości. W świecie, w którym perfekcja bywa wręcz nudna, Blooming Denim przypomina, że prawdziwa elegancja tkwi w autentyczności. Dlatego ta kolekcja jest tak wyjątkowa.
Kampania w duchu lat dziewięćdziesiątych
Wizerunek kolekcji dopełnia estetyka kampanii: świeża, minimalistyczna, zmysłowa w sposób nienachalny. Naturalne włosy, świetlista skóra, makijaż, który podkreśla urodę zamiast ją maskować. Wszystko nawiązuje do lat 90., kiedy kobiecość była jednocześnie silna i niewymuszona.
To wizja beauty, która doskonale rezonuje z dzisiejszymi potrzebami. Mniej perfekcyjnego „full glam”, więcej prawdziwego blasku. Blooming Denim mówi wprost – piękno nie musi być głośne, by było zauważalne.
Dlaczego ta kolekcja ma znaczenie
W czasach, gdy słowo „zrównoważony” bywa nadużywane, Guerlain pokazuje, że odpowiedzialność może mieć realny, materialny wymiar. Denim w Blooming Denim to nie symbol, lecz konkretny surowiec z historią. To dowód, że luksusowe marki mogą tworzyć rzeczy pożądane, nie zwiększając śladu środowiskowego.
Blooming Denim: przyszłość, która już kwitnie
Wiosna 2026 zapowiada się pod znakiem kwiatów, denimu i… nowej definicji luksusu. Guerlain, sięgając po upcykling, nie rezygnuje z marzeń o pięknie – przeciwnie, nadaje im głębszy sens.
Blooming Denim to kolekcja dla tych, które kochają makijaż, ale kochają też historie stojące za produktami.

