Podczas gdy Koenigsegg opracowało nową skrzynię biegów, Ferrari pracuje nad prototypem nowego silnika. Czy takie projekty to jedynie inżynieryjne nowinki, czy może realna szansa na nowy rozdział w motoryzacji? Czy nowy silnik Ferrari będzie przełomowy? Co go wyróżnia?
Czy nowy silnik Ferrari będzie przełomowy?
Ferrari od lat wyznacza standardy innowacji w świecie supersamochodów. Nowy silnik V12 z owalnymi tłokami to kolejny dowód na inżynieryjną odwagę włoskiej marki. Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to jedynie wariacja na temat klasycznego silnika tłokowego, w rzeczywistości to potencjalnie przełomowa konstrukcja. Mazda eksperymentowała z silnikiem Wankla. Koenigsegg zrewolucjonizował przeniesienie napędu, eliminując klasyczną skrzynię biegów w systemie Koenigsegg Direct Drive. Obecnie Ferrari poszukuje sposobu na zmniejszenie rozmiarów jednostki napędowej. Co ważne, przy zachowaniu legendarnych osiągów i emocji. Nowy projekt może znaleźć zastosowanie w centralnie umieszczonych silnikach przyszłych modeli Ferrari.
Wydaje się idealny w jednostkach hybrydowych hipersamochodach. Tam kompaktowość i efektywność termiczna odgrywają istotną rolę. Co jeśli Ferrari uda się przełamać techniczne wyzwania? Wówczas owalne tłoki mogą stać się jednym z najciekawszych rozwiązań w ewolucji silników spalinowych.
Dlaczego silnik z owalnymi tłokami jest tak ciekawy?
Nowy silnik V12 Ferrari z owalnymi tłokami to wyjątkowa konstrukcja, która redefiniuje klasyczne podejście do silników spalinowych. Kluczowa innowacja polega na zmianie geometrii tłoka – zamiast tradycyjnego, cylindrycznego kształtu, Ferrari zastosowało wydłużone tłoki o owalnym przekroju, które pozwalają na gęstsze upakowanie cylindrów, a tym samym na skrócenie całej jednostki napędowej. Co więcej, unikalny układ korbowodów – z jednym wspólnym czopem wału dla dwóch przeciwległych tłoków – zmniejsza straty mechaniczne i poprawia wydajność.

Owalny kształt tłoków redukuje również ruchy boczne. To minimalizuje tarcie i zwiększa efektywność spalania. Dodatkowo specjalne wgłębienia na ich powierzchni pomagają lepiej zarządzać ciepłem i przepływem mieszanki paliwowo-powietrznej. Ferrari postawiło na ten projekt nie tylko w celu poprawy kompaktowości silnika, ale także z myślą o przyszłości. Nowa architektura idealnie wpisuje się w hybrydowe układy napędowe, gdzie przestrzeń jest kluczowa. Dzięki postępowi w technologiach produkcyjnych, takich jak druk 3D i nowoczesne materiały niskotarciowe, to rozwiązanie, które kiedyś było uznawane za zbyt skomplikowane, dziś może stać się jednym z najbardziej zaawansowanych silników spalinowych w historii motoryzacji.
Przełom ma kolor czerwony?
Nowy silnik Ferrari to odważny krok w stronę przyszłości, w której innowacja i tradycja idą ramię w ramię. W czasach, gdy motoryzacja zmierza ku elektryfikacji, włoska marka udowadnia, że silniki spalinowe wciąż mają ogromny potencjał. Wystarczy tylko podejść do nich inaczej. Historia pokazuje, że przełomowe technologie często rodziły się tam, gdzie inni widzieli ograniczenia. Tak było z silnikiem Wankla, rewolucyjnym układem KDD od Koenigsegga, czy teraz z owalnymi tłokami Ferrari. Jeśli nowy silnik Ferrari rzeczywiście spełni swoje założenia może stać się wielkim triumfem spalinowej inżynierii przed epoką pełnej elektryfikacji. Być może przełom w nowoczesnej motoryzacji rzeczywiście ma kolor czerwony.